Podróż życia ;-)

by - 21:46

Dziś rano mój tata obudził mnie, żebym wyjechała z garażu samochodem. Kiedy tam zeszłam usłyszałam kotka. Pierwsze skojarzenie, że to kot sąsiadów wszedł wieczorem i został do rana. Szukałam go, ale nie znalazłam-  "pewnie się schował" pomyślałam. Wsiadłam do auta i wyjechałam. Dziwne, bo kotka było słychać z samochodu, a nie jak wcześniej myślałam z garażu. Podniosłam maskę, a tam siedział mini koteczek. Wtedy już byłam pewna jak się tam znalazł.

Historia zaczęła się wczoraj wieczorem, kiedy byłam u mojej siostry. Koteczki bawiły się przed domem i zaczęło padać, więc jeden z nich wymyślił sobie, że skryje się w ciepłym miejscu i tak znalazł się u mnie pod maską. Niestety nie umiał zejść więc przyjechał z nami do domu. Jeden maluch z tej gromadki ma trafić do nas, kto wie może to będzie właśnie ten "cfaniaczek" :D

You May Also Like

0 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.