Codzienna porcja witamin :)

by - 03:27

Jestem wdzięczna za sezon "owocowy". Od wiosny do jesieni ładuję baterie koktajlami z owoców pochodzących z mojego ogródka. Później łatwiej mi przetrwać zimę. 

Blender kupiłam jak urodził się E., szkoda tylko, że ma pojemność 400ml i wystarcza dla dwóch osób. Muszę pomyśleć o innym, chociaż przeważnie kończy się, że sama muszę wypić cała jego zawartość :D

Pierwsze u mnie są truskawki, później borówki, poziomki, ostrężnice kończy się na malinach, które są aż do przymrozków (czasem do spadnięcia śniegu). Miksuje wszystko co wpadnie mi w ręce: brzoskwinie, czereśnie, banany, mandarynki. Do owoców dodaję zwykłe mleko lub jogurt naturalny.

Nie przepadam tylko za warzywnymi koktajlami, chociaż lubię pić przecier pomidorowy. Kiedyś przecier robiła moja mama rozgotowując pomidory i później przecierając. Teraz ja najpierw miksuje, przecieram i surowe wkładam do słoika. Tracą mniej witamin. Świetna sprawa, zwłaszcza, że zupa pomidorowa to nasz nr 1 :)

Dzisiaj również poprawiłam sobie humor koktajlem. To moje uzależnienie :D

Skoro koktajl wypity, dzień uważam za rozpoczęty. Pora brać się do roboty :) Nowy post sam się nie napisze. 

Tym czasem życzę miłego dnia i słoneczka.

You May Also Like

0 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.