Pielęgnacja cery tłustej cz. 1 maseczki domowej roboty

by - 22:00

Należę do osób borykających się z problemami skórnymi jakie towarzyszą cerze tłustej. Moje problemy zaczęły się wiele lat temu, będzie pewnie z 10 lat, a może więcej. Przez ten czas sprawdziłam wszelkie możliwe sposoby. Począwszy od toników, kremów, peelingów, maseczek, mikrodermabrazji czyli tego co można serwować z zewnątrz jak i leków, suplementów itp, które serwujemy od środka. Jak wiadomo każdy z nas jest inny więc inaczej reaguje na terapię. U mnie każdy preparat dawał efekt tylko na chwilę. Dermatolodzy sugerowali leki, które u innych się sprawdzały, u mnie było nieco gorzej. Z czasem doszłam do wniosku, że lepiej działają u mnie preparaty, które sama sobie kupiłam i wcale nie kosztowały 100zł, a dużo mniej. Ostatnio odkryłam, że osób o podobnych problemach jest więcej, stąd wpadłam na pomysł postów dotyczących właśnie skóry tłustej i mojej walki z jej problemami. O mojej gruboskórej skórze mogła bym napisać całą książkę :D
Od wielu lat stosuję domowe maseczki, które sprawdzają się doskonale. Lata temu nie było bowiem takiego bogatego asortymentu, więc trzeba było sobie radzić :) Obecnie często ze względu na brak czasu sięgam po te sklepowe, co nie koniecznie znaczy gorsze. 

Zdradzę Wam dzisiaj co serwuję sobie w domu od lat :D Są to banalnie proste w przygotowaniu maseczki, z produktów które w większości zawsze są pod ręką. Mam również kilka maseczek "współczesnych", o których następnym razem. Niekoniecznie muszą one być stosowane przy cerze tłustej, ale do niej polecane są szczególnie. 
Przypomnę jeszcze najważniejszą kwestę nie bójmy się nawilżania, każda skóra tego potrzebuje również tłusta.

Otręby owsiane
Miksuje w blenderze ok.2 łyżek otręb, dodaje kilka kropel oleju roślinnego lub oliwy z oliwek. Taką papkę nakładam na ok. 2 minutki po czym zmywam letnią wodą. Otręby zawierają celulozę, białko, witaminy i sole mineralne. Są dobrze przyswajalne, nie dają uczuleń, działają napinająco, pielęgnująco i oczyszczająco. Można stosować taką maseczkę jak peeling, wtedy otręby można rozgnieć ręcznie i masować twarz stworzoną papką.

Otręby owsiane + mleko
Do sporządzenia potrzebujemy łyżeczkę mąki, 2 łyżeczki płatków owsianych, kilka migdałów oraz pół filiżanki mleka. Migdały i otręby miksujemy mieszamy z mlekiem i mąką. Nakładamy na twarz, czekamy do wyschnięcia. Kiedy zaczyna się kruszyć zmywamy ciepłą wodą.

Wygładzający banan
Pierwsze co skojarzyło mi się z "wygładzającym bananem" to lifting :D Jest to bardziej taki kompres odświeżająco wygładzający. Wystarczy po prostu rozgnieść banana, dodać łyżeczkę balsamu do ciała, oraz łyżeczkę twarogu. Wymieszaną masę nakładamy na twarz i jeśli mamy ochotę szyję i dekolt. Maseczkę zmywamy kiedy czujemy, że zaczyna wysychać.

Ogórek zielony ma garniturek :)
Jest to jedna z moich ulubionych maseczek, chyba o właściwościach ogórów nie muszę Wam mówić. Maseczka oczyszcza cerę i zmniejsza pory, więc jest idealna do cery tłustej. Świeże ogórki trzeba zetrzeć na tarce, odcisnąć sok i dodać łyżeczkę balsamu do ciała, łyżkę mąki i mleka. Nakładamy na twarz, dekolt. Zmywamy po wchłonięciu mleczka ciepłą wodą.

Sezon na drożdże
Myślę, że nikogo nie muszę przekonywać, że drożdże "dobrze robią" cerze tłustej. Do przygotowania maseczki potrzebujemy tylko 3dag drożdży, które rozpuszczamy w letnim mleku. Maseczkę zmywamy zimną wodą. Stosowana systematycznie działa bardzo korzystnie na cerę.

Gładka jak skórka brzoskwini
Maseczka działa ściągająco, zamyka pory, wygładza cerę, oczyszcza i odświeża ją. Brzoskwinia zawiera kwasy organiczne, oraz wiele witamin. Wystarczy położyć na twarz świeży rozgnieciony owoc lub pokrojony w plasterki.

Ziemniaki nie tylko do jedzenia :)
Maseczka wzmacniająca, nawilżająca i regenerująca. Sięgam po nią w okresach letnich, kiedy moje problemy skórne są mniejsze. Wystarczy rozgnieść widelcem ziemniaka, dodać mleko i taką papkę położyć na kilka minut na twarz. Zmywamy ciepłą wodą.

Aloes ukoi
Jest to maseczka, która może być stosowana dla każdej cery. Łagodząca i delikatna. Miksujemy jeden liść aloesu, dodajemy łyżeczkę oleju roślinnego nakładamy na twarz i zmywamy ciepłą wodą po kilku minutach.

Zielona herbata nie tylko do picia...
Herbata poprawia stan naszej skóry nie tylko od środka, ale i od zewnątrz. Często robię z niej okłady na oczy i stosuję jako naturalny tonik. Wystarczy zaparzyć liście zielonej herbaty, nabrać na wacik i przemyć twarz.
 A jaka jest Wasza cera? Macie jakieś swoje sprawdzone domowe sposoby na pielęgnacje? Chcecie kolejne posty dotyczące tłustej pielęgnacji?




You May Also Like

0 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.