My Secret Hot Colors *166 Golden Night*

by - 12:52

Chciałam Wam dzisiaj przedstawić Golden
 Night od My Secret.  Jest to jeden z czterech
 lakierów z limitowanej edycji - Hot Colors


Confetti, Golden Night, Hot Colors, Kobo, My Secret, Brokat

Moim zdaniem jest to najładniejszy lakier z tej
 właśnie edycji i jest to moja pierwsza oficjalna
czerń. Lakier idealnie wpasował się w moje
sylwestrowe trendy! Połączenie czerni i brązów
idealnie współgrało z Golden Night.







Golden Night to klasyczna czerń, w której zatopione są złote mini drobinki. Lakier tworzy na paznokciach gwiaździste niebo. Niestety drobinki są tyciusieńkie i przez to słabo widoczne- ciężko było je uchwycić aparatem... 
 Lakier rozprowadza się bardzo dobrze dzięki swojej kremowej i zwartej konsystencji. Musimy jednak uważać by nie wyjechać lakierem na skórki, bo później ciężko skorygować lakier przez jego mocne napigmentowanie.   To duży plus, bo wystarczy jedna dokładna, grubsza warstwa by pokryć paznokcie bez prześwitów. Schnie szybko i nie zostawia smug, a drobinki rozkładają się równomiernie. Idealnie sprawdza się kiedy musimy szybko pomalować paznokcie i nie mamy czasu na nakładanie kilku warstw. Lakier ma piękny połysk, który utrzymuje się długo.
Ze zmywaniem lakieru nie ma najmniejszych problemów, mimo, że zawiera drobinki. Niestety minus jest taki, że całe skórki,a i nawet palce podczas zmywania są czarne, ale na szczęście można je spokojnie doczyścić. 


A przechodząc obok drogerii Natura wczoraj weszłam po nowy lakier...







Mi osobiście *Golden Night* przypadł do gustu i zdecydowanie mogę go polecić. Można go nabyć w drogerii Natura za ok. 7,99zł. 
A u Was jak się sprawdza czerń? Może macie inny ulubiony odcień z tej edycji?

You May Also Like

18 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

  1. Piękny lakier!! Mam bardzo podobny z Miyo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unikałam czerni do tej pory, ale chyba nie potrzebnie się jej bałam. Wcale nie musi być grobowa :)

      Usuń
  2. Jakoś nigdy nie zdecydowałam się na czerń ale przyznam, że u Ciebie super się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory unikałam czerni, teraz twierdzę, że niepotrzebnie, bo prezentuje się fajnie. Grunt to c czym ją zestawimy.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wcale nie kojarzy się z klasyczną grobową czernią, prawda?

      Usuń
  4. Szkoda, że drobinki ciężko uchwycić aparatem, ale w buteleczce lakier prezentuje się bardzo ładnie, elegancko.
    Ja rzadko decyduję się na czarny lakier. W gimnazjum dość często, go używałam, a potem miałam ok. 3 lub nawet 4-letnią przerwę i niedawno znowu go kupiłam. Czasem jak nie mam pomysłu co zrobić z paznokciami to sięgam właśnie po ten kolor. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czarnego nie używałam, ale ten jest na tyle elegancki, że chyba zacznę. No i ze zmywaniem nie ma problemu, drobinki nie są uciążliwe :)

      Usuń
  5. śliczny i fajnie, że ma drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie te drobinki nie był by taki fajny. Mam jeszcze inną czerń z drobinkami :D Niedługo się pojawi,

      Usuń
  6. ja ostatnio też miałam czerń + kolorowe migoczące drobinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem czerń w takim wydaniu jest bardzo atrakcyjna, jeśli sama czerń to tylko matowa :)

      Usuń
  7. szkoda, że taki słaby efekt tych drobinek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość słaby, ale połączyłam go również z samym złotym brokatem i prezentował się super :)

      Usuń
  8. Mam czarny lakier, ale jakoś nie mogę się odważyć na czerń na pazurkach, a tak ładnie u Ciebie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny lakier:) To jest ten co miałam okazje go zobaczyć w realu?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam w Rossmanie albo tego albo podobnego :D
    ♡blog

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.