Neutrogena odżywczy balsam do ciała z *maliną nordycką*

by - 04:35

Dzisiaj będzie o moim ulubieńcu jakim jest balsam z maliną nordycką. Moja znajomość z marką Neutrogena rozpoczęła się dawno temu od kremu do rąk. Miałam wtedy bardzo suche i zniszczone dłonie ten krem jako jedyny naprawdę się sprawdził. Balsam jest moim drugim kosmetykiem tej marki, który przypadł mi- mojej skórze- do gustu.

Opis produktu: Linia odżywczych kosmetyków Formuła Norweska z maliną nordycką została stworzona z myślą o codziennej pielęgnacji skóry. Kremowa, nietłusta konsystencja produktów zachęca do ich stosowania, niezwykle szybko się wchłania, a delikatny, przyjemny zapach dodatkowo pobudza zmysły. 


A teraz dorzucę kilka słów od siebie. W zeszłą zimę borykałam się z mega suchą skórą głównie na nogach. Pewnie większość z nas dotyka ten problem. Będąc na zakupach natknęłam się właśnie na ten balsam, a że marka Neutrogena była mi znana włożyłam go do koszyka. No i się zaczęło...

Opakowanie: Forma słoiczka, która jest wygodna i pozwala na wykorzystanie balsamu do końca. W tubkach czy butelkach często zostają jakieś resztki kosmetyku. Dla mnie jest to o tyle wygodne, że mogę ustawić na nim inny kosmetyk oszczędzając miejsce. 

Zapach: Delikatny, nieco podobny do zapachu kremu, pozostawia przyjemną woń na skórze. Chociaż podejrzewam, że znajdą się osoby, którym nie przypadnie do gustu.

Konsystencja: Nieco kremowa, nie tłusta szybko wchłaniająca pozostawia na skórze warstwę ochronną. Idealnie sprawdza się zwłaszcza zimą.

Działanie i efekt: Porównując z mleczkiem Garniera o którym pisałam tutaj dla mnie Neutrogena wypada o wiele lepiej. Nawilża skórę, która staje się gładka, aksamitna i delikatna w dotyku już po pierwszym użyciu. Skóra po aplikacji balsamu nie piecze, nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Spokojnie można używać po goleniu. Ja stosuję go do całego ciała, sprawdza się doskonale tam gdzie mamy suchą skórę. Balsam jest wydajny, niewielka ilość wystarczy na pokrycie całego ciała. 

Podsumowując jest to kosmetyk dla mnie. Produkt jest wart swojej ceny i z pewnością wróci do mnie. A jakie są wasze ulubione kosmetyki tej marki?
 

You May Also Like

15 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

  1. ciekawi jesteśmy tej linii, a mogłabyś wstawić zdjęcie składu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Isopropyl Palmitate, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Dimethicone, PEG-100 Stearate, Tocopheryl Acetate, Rubus Chamaemorus Fruit Extract, Synthetic Beeswax, palmitic Acid Potassium Cetyl Phosphate, Stearic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylparaben, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze tego produktu, ale bardzo chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jest ogólnie dostępny i można go nabyć w różnych pojemnościach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Mojej skórze on odpowiada :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mi przypomina trochę klasyczny krem NIVEA. Konsystencję ma nawet trochę podobną :)

      Usuń
  4. z Neutrogeny chyba jeszcze nic nie miałam, recenzja tego balsamu brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie marka Neutrogena ma dość dobre kosmetyki. Jak na razie najlepszy krem do moich rąk miałam właśnie z Neutrogeny.

      Usuń
  5. Wiele słyszałam o kosmetykach z neutrogeny i chyba właśnie przyszedł czas, żeby wybrała się na zakupy, bo moja skóra aż błaga o nawilżenie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam mogę polecić, jest dużo lepszy od balsamów np. z Garniera. Na szczęście można go nabyć wszędzie.

      Usuń
  6. W sumie jeszcze nie używałam żadnego kremu z tej firmy. http://oliwia-zofia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat zima, więc jest okazja by dopieścić skórę i uchronić przed wysuszeniem.

      Usuń
  7. ja o tej firmie wypowiedzieć się nie mogę bo nie używałam nigdy z niej nic.. ;c
    większość kosmetyków mam z avon, bo siostra jest konsultantką..
    obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam dużo z Avon, też jestem konsultantką. Jednak balsamów z AVON nie przywykłam stosować. U nich to głównie kolorówkę kupuje, czasem peelingi i maseczki. No i okazyjnie jak jest jakaś nowość to też muszę ją mieć :D

      Usuń

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

//]]>