Od-nowa... czyli styczniowy Glossybox

Dzisiaj dokładnie w samo południe dotarł do mnie najnowszy Glossybox, oczywiście pierwszy w tym roku. Z braku czasu pojawia się na blogu dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale. Wydany został pod hasłem "Glossy od-nowa". No faktycznie po ostatnich wpadkach ekipy Glossyboxa, Nowy Rok chcieli by pewnie rozpocząć zapominając o tym co było złego. 
Dla mnie osobiście jest to kolejne pudełeczko, które zaliczam do udanych. Zawartość na pewno w całości zostanie wykorzystana. 

Przejdźmy do konkretów, więc do tego co znalazło się w środku. Zawartość warta ok.100zł.
1. Benefit The Porefessional- bardzo mnie cieszy, że będę mogła go sprawdzić. Jeśli faktycznie okaże się tak doskonały jak słyszałam, kupię pełnowymiarowy produkt.
2. Regenerum Regeneracyjne serum do ust - pełnowymiarowy produkt. Również ciesze się, że znalazł się u mnie. Specyfików do ust używam nałogowo, więc już się za niego biorę. 
3. Lirene Balsam do ciała Golden Charm. Jestem fanką "złotych" kosmetyków, uwielbiam te małe drobinki. Już czuje, że to może być hit :)
4. Pantene PRO-V Nature Fusion Oil Therapy. Zawiera mój ulubiony alejek arganowy. Do tego ma pompkę więc będzie się łatwo dozować.
5. 100% SPA by Karmameju. Konjac Sponge Natural. :D Hmm nigdy bym nie kupiła go sama, głównie ze względu na cenę 40zł kiedy można kupić taniej, więc fajnie, że mogę go sprawdzić. Zobaczymy co pokaże :)

Jak Waszym zdaniem prezentuje się zawartość? Znacie może któryś z tych kosmetyków? A może trafiły się Wam inne wersje pudełka?
MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.