Glossybox In love

by - 04:35

Właśnie dotarło do mnie najnowsze pudełeczko Glossybox o słodkiej nazwie *IN LOVE*... Jak dla mnie zawartość minęła się bardzo z tą nazwą, oraz oseduszkowanym pudełeczkiem. Opakowanie powaliło mnie, niestety zawartość rozczarowała. Spodziewałam się czegoś chociaż w kolorze czerwieni bądź różu, szminki, lakieru do paznokci no co kolwiek *love*... No nie wiem, ale liczyłam bardziej na kolorówkę. 

A co otrzymałam? 
Kolejny raz wewnątrz znalazłam produkt AVON, którego mam osobiście pod dostatkiem, luksus żaden- nowość z katalogu 3/2014 czarny tusz do rzęs Aero Volume. Nie wiem czy nie wolała bym dostać czekoladki Aero :D Pełen produkt 36zł- cena z kosmosu :D
L'Oreal Paris odżywczy eliksir do paznokci 7w1! Jedyny produkt, który mnie zaciekawił i na pewno się przyda. Pełen produkt 24,99zł.
Love Me Green organiczny krem do twarzy na noc. Próbka, która wystarczy na kilka razy :D
Taft spray do włosów Keratin Complete Blow Dry Energizer. Osobiście nie używam żadnych utrwalaczy fryzury, więc będę musiała się teraz zmusić by go zużyć...Pełen produkt 17,99zł :D
Tołpa Botanic, Białe Kwiaty, aksamitne mleczko do demakijażu. Lubię Tołpę, więc pewnie produkt znajdzie u mnie zastosowanie, ale pewnie za rok, bo nie wiem kiedy zużyję te zapasy produktów do demakijażu... 24zł


You May Also Like

18 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

  1. ja też miałam nadzieję na kolorówkę, ale ogólnie nie jest źle, też mam tą wersję pudełka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba większość z nas liczyła na kolorówkę. Jakoś tak bardziej pasuje do tego klimatu pudełeczka... Mogli chociaż dać jakieś masełko do ciała czy coś o przyjemnym zapachu :D

      Usuń
    2. TĘ WERSJĘ

      Usuń
  2. Ja też jakoś myślałam że będzie kolorówka, a tutaj klops...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja już mam tyle pielęgnacji, że chyba przez rok tego nie zużyję. A kolorówki nigdy za wiele :D

      Usuń
  3. Dlatego ja nie zamawiam sobie tych pudełek. Mając 50 zł do wydania wolałabym kupić sobie produkt jeden, a trafiony. Trochę by mi było szkoda kasy, gdybym dostała 5 takich, które mnie nie interesują. Poza tym wydaje mi się, że glossybox trochę mija się z powołaniem - to chyba miały być miniaturki luksusowych kosmetyków? Z tego co widzę, to niewiele tego luksusu wysyłają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. w tym miesiącu shinebox wygrywa jeśli chodzi o mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pudełeczko pierwsza klasa, ale zawartość zgadzam się nie jest za fajnie :/

    OdpowiedzUsuń
  6. oj ja po otwarciu Twojego postu liczyłam, że zawartość będzie bardziej walentynkowa :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko rzeczywiście wygląda świetnie. U mnie na blogu pojawiła się właśnie zawartość konkurenta. Ostatnio planowałam przerzucić się trochę na GlossyBoxa jednak po opiniach już sama nie wiem. Chyba zostanę przy Shiny ;-) Ale przynajmniej będziesz miała ładne, ozdobne pudełko haha! Pozdrawiam i będę zaglądać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego ja nie zamawiam tych pudełek. Miło dostać coś, co nie wiadomo co będzie, ale jak to ma leżeć, bo tego nie używam/nie pasuje mi/ nie odpowiada to jaki sens tego jest?

    OdpowiedzUsuń
  9. obserwuje na gfc:)


    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  10. Avon jest świetny !
    aggie-agie.blogspot.com
    nowy post!♥

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny blog ;) obserwuję i zapraszam do siebie, mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Płyn z Tołpy jest genialny <3 Spróbuj go wcześniej niż za rok a na pewno nie pożałujesz:)

    http://fashionsmachines.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

//]]>