Denko + nowości marca

Przyszedł czas na podsumowanie minionego miesiąca. Trochę późno się zebrałam, ale lepiej późno niż wcale :) W tym miesiącu denko jest dość skromne, zużyłam kilka produktów, które więcej do mnie nie trafią, jak i takie w które już się ponownie zaopatrzyłam. Dlatego w poście pojawią się również nowości marca, pewnie nie wszystkie ogarnęłam, ale bardzo się starałam. 

Sięgnijmy zatem dna i sprawdźmy co tam słychać:

A na dnie znalazły się:

1. L'Oreal Casting Creme Gloss *Ciemna czekolada nr 323* Jest to farba do 28 myć, zdecydowanie wolę farby trwałe, lepiej pokrywają siwe włosy. Po tą farbę sięgam głównie kiedy potrzebuję ożywić kolor i potraktować łagodniej moje włosy pomiędzy farbowaniem trwałą farbą.

2. Ziaja Szampon intensywna regeneracja do włosów łamliwych. Szampon jak szampon, szału nie było. Możecie o nim poczytać tutaj.

3. AVON Skin So Soft Nawilżający żel do golenia. Żel tak polubiłam, że od razu zaopatrzyłam się w kolejny. Więcej o nim tutaj.

4. Bingo SPA szampon bez SLES/SLS z kolagenem. Spodziewałam się czegoś więcej. Niestety nie powalił mnie o czym możecie poczytać tutaj.

5. AVON Perceive Dew. Jeden z moich pierwszych zapachów od AVON, bardzo fajny niestety ta wersja już nie jest dostępna.

6. Love Me Green organiczna odżywka do włosów z ekstraktem z frangipani i olejem kokosowym. Bardzo lubię tą markę i ich produkty, dlatego chce mi się wyć, że ta odżywka jest tak słaba... Poczytacie o niej tutaj.

Teraz kolej na to co przybyło w ostatnim czasie:

1. Kilka lakierów z Avon i panterkowe naklejki. Same ciekawe odcienie, które pojawią się niedługo. Zrobiło się ciepło, przyszła wiosna i od razu na blogu pojawiło się więcej lakierowych postów :) Wypatrujcie nowych już niebawem.

2. Nabyłam sobie zapach Avon "Eternal Magic", maskę do włosów, perfumetke i balsam. Same nowości, sprawdzimy czy było warto.

3/4. W Avon zaopatrzyłam się za parę złotych w gadżety dbające o porządek w szufladzie i szafie. Boje się czy czasem niedługo nie zaczną handlować papierem toaletowym :D


5. Ze sklepu sammydress otrzymałam w ramach współpracy kurteczko/żakiet. Wygląda jak kurtka, a jest lekki jak żakiet. Jest świetny, idealny na wiosnę.

6. W Avon wypatrzyłam świetną pikowaną torebkę. Zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia i okazuje się, że było warto.
7. Zaopatrzyłam się również w moich stałych bywalców: mydło w płynie, żel nawilżający do golenia od AVON, oraz nowość u mnie spray nabłyszczający. Zobaczymy czy się sprawdzi.

A no i na koniec zostawiłam najlepszy kąsek. Jako, że jestem mamą nie mogłam nie zgłosić się do akcji zostań ambasadorką marki Oillan. Jak widać udało się. Dziękuję za zaufanie :)

A jak u was spisał się marzec? Skromnie czy może zaowocował w prezenty?


MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.