Podsumowanie 2018 roku i plany na 2019 rok

Czy i Wam 2018 rok przeleciał nie wiadomo kiedy? Ja mam wrażenie, że położyłam się spać w marcu, a jak się obudziłam to był listopad... Dzi...

Czy i Wam 2018 rok przeleciał nie wiadomo kiedy? Ja mam wrażenie, że położyłam się spać w marcu, a jak się obudziłam to był listopad... Działo się tak dużo, że nie wyrabiałam na zakręcie. Były dni, a nawet tygodnie kiedy nie miałam czasu nawet sprawdzić swojej skrzynki mailowej... Wszystko to spowodowało przymusowe zawieszenie bloga i aktywności w social mediach na jakiś czas. Jak się wtedy okazało doba nie jest rozciągliwa i ni jak nie mogłam jej wydłużyć. W tym czasie może nie byłam aktywna w internetach, ale znalazłam czas na testowanie produktów i zabiegów, zwiedzanie ciekawych miejsc oraz na podnoszenie kwalifikacji. Cały czas czegoś mi jednak brakowało i bardzo tęskniłam, to zdecydowanie byliście Wy!





Podsumowanie 2018

Już sam początek 2018 roku powitał nas zmianami. W styczniu nasz najmłodszy członek rodziny obchodził swoje pierwsze urodziny. Było to ważne wydarzenie, ponieważ wiązało się z końcem mojego urlopu macierzyńskiego i powrotem do pracy. Powrót nie był łatwy. Wiadomo - rozstanie z dzieckiem i wielka nie wiadoma co nas czeka. Na szczęście okazało się, że wróciłam prawie bezboleśnie. Objęłam nowe stanowisko, które bardzo mi odpowiada. Jedyny minus jest taki, że musiałam zacząć od nowa, to wiadomo wiązało się z dużym nakładem cennego czasu. Niestety w grę wchodziły również weekendy, które spędzałam na podnoszeniu kwalifikacji jeżdżąc po całej Polsce... Nie będę jednak narzekać, bo nie było źle. Co do mojego powrotu do pracy to grubsza sprawa i jest to idealny materiał na osobny post na który już teraz Was zapraszam. 
W lutym wreszcie wybraliśmy projekt naszego wymarzonego domu. Była to trudna decyzja, ale po ponad roku poszukiwań udało się nam na coś zdecydować.
Maj to tzw. "zmiana kodu, trójka z przodu". Po ludzku mówiąc, obchodziłam 30 urodziny. Po tych 30 latach mogę otwarcie powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Osiągnęłam w życiu wszystko to co sobie zaplanowałam. Oczywiście nie siadam na laurach i przede mną realizacja kolejnych wyzwań oraz marzeń, które mam nadzieję uda mi się zrealizować w najbliższym czasie. Maj to również wejście w życie RODO, a to moja działka więc był to gorący okres.
W połowie lipca pożegnałam czerń na włosach. Wcześniej często zmieniałam kolor i eksperymentowałam z fryzurami, ale ostatecznie kończyło się powrotem do ukochanej czerni. Mój aktualny kolor jest ze mną od dłuższego czasu i myślę, że polubiliśmy się na tyle, że zostanie ze mną na znacznie dłużej. 
W sierpniu planowaliśmy nieco odpocząć na urlopie. Zamiast tego zrobiliśmy małe malowanie i przemeblowanie  w pokoju chłopaków. Następnie kilka dni spędziliśmy w szpitalu. Na szczęście okazało się, że był to tylko fałszywy alarm i obyło się bez interwencji chirurgicznej. 
Wrzesień to kolejny przełomowy miesiąc. Młodszy synek poszedł do żłobka, a starszy rozpoczął nowy rok szkolny, a wraz z nim przygotowanie do I Komunii Świętej. Skutkami ubocznymi żłobka jest wzrost zachorowań całej naszej rodziny, a przygotowań do komunii zwiększona ilość obowiązków.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia udało nam się uzyskać pozwolenie na budowę i w 2019 możemy rozpocząć realizację naszego marzenia. Cała nasza rodzina już nie może się doczekać :) 
Pod koniec roku rozpoczęłam prace nad modernizacją bloga i kanałów social media. Aktualnie cały czas coś zmieniam, poprawiam by uzyskać zadowalający efekt. Niestety wiecie jak to jest: albo coś jest nie tak, to znowu nie mogę się zdecydować co wybrać. Dlatego jest to mój główny cel na początek 2019 roku. 


Plany i cele na 2019 rok


Niestety nowy rok powitał nas awarią laptopa, a potem mojego telefonu. Na pewno wiecie czym kończy się awaria sprzętu kiedy jesteście w trakcie pracy i nie zapiszecie sobie zmian... w zasadzie zostaje czarna dziura. Awaryjnie mogłabym korzystać w tym wypadku z telefonu, ale nie dość, że mu się wyświetlacz rozbił to jeszcze padł aparat. No i nie ma się co dziwić, bo jak to mówią "nieszczęścia chodzą parami". To opóźniło mój powrót do pisania, modyfikacje bloga, oraz wszelkie inne plany "na już". Na szczęście laptop powrócił z serwisu, a telefon wymieniłam na nowy.
Jeśli chodzi o plany na 2019 to w zasadzie plan jest jeden i to konkretny: Budowa Domu. Po załatwieniu wszelkich formalności pozostało nam już tylko "wbić pierwszą łopatę" i można zaczynać. Zdecydowanie to będzie ciężki rok. Głównie dlatego, że nie mieszkamy tam gdzie będziemy budować i niestety obawiamy się tego "bycia w dwóch miejscach na raz". Z jednej strony praca, dzieci i ich szkoła, z drugiej budowa. Na szczęście jestem logistykiem i już mam całą wizję. Ba, mam już nawet plan B. A co nam z tego wyjdzie to tak naprawdę okaże się w praniu. 

A Wy macie swoje plany na 2019? Realizujecie je? Czy może już polegliście na stracie? 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

0 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.