PODKŁAD L’OREAL TRUE MATCH – NOWA WERSJA

Jakiś czas temu otrzymałam do sprawdzenia nowy podkład L'Oreal True Match. Podkład już stał się kultowy i jest uwielbiany przez wiele z nas - myślę, że się ze mną zgodzicie. Pojawił się on w ostatnim czasie na wielu blogach i jest przez wiele osób polecany. Czy rzeczywiście jest taki niezwykły? Czy różni się czymś od innych podkładów? Te i inne szczegóły pozwoliłam sobie sprawdzić. Zapraszam na podsumowanie.


Podkład wielokrotnie kusił mnie podczas zakupów, nigdy jednak nie miałam okazji poznać się z nim bliżej. Z racji przetłuszczającej się cery z problemami wybierałam podkłady dość ciężkie, matujące a ten do nich nie zależał. Przynajmniej nie w tamtym okresie. Teraz moja cera nieco się uspokoiła, więc mogę z powodzeniem sięgnąć po coś lżejszego, dlatego ucieszyłam się kiedy trafił w moje ręce nowy podkład L'Oreal. Jego formuła została poprawiona i naprawdę zasługuje na pochwałę!




Podkład z pewnością nie jest przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, kiedy chcemy ukryć co nie co. Według producenta jest to podkład "idealnie dopasowujący się do koloru i struktury skóry. Zawiera mineralne pigmenty. Idealnie dopasowuje się do odcienia i tonacji skóry. Kremowa konsystencja bardzo łatwo się rozprowadza dla idealnego krycia bez efektu maski". Według mnie jest to podkład uniwersalny, który nie zadowoli tylko bardzo wymagających użytkowniczek szukających podkładów mających wszystko w jednym. 


Podkład rozprowadza się bez zarzutu, nie jest zbyt lejący ani zbyt suchy. Nie podkreśla suchych skórek/zmarszczek i ma odpowiednie krycie. Chociaż zdarzają mi się dni, kiedy chce ukryć więcej, wtedy sięgam po podkłady typowo matujące... True Match stapia się z cerą, nie tworzy maski i daje ok.4 godziny idealnego matu. Później trzeba tylko lekko przypudrować nosek i można dalej pracować. 



Używam odcienia 3.R/3.C Beige Rose (ten pośrodku) i jestem bardzo zadowolona. Podkład wygląda naturalnie i estetycznie. Skóra nabiera blasku i promienieje, dlatego lubię używać go na co dzień. Na specjalne okazje mam niezawodne podkłady Clinique Even Better oraz Revlon Colorstay, które mają lepsze krycie, oraz matują na dłużej. Pozostałe dwa odcienie - jeden za jasny, drugi za ciemny oddałam w dobre ręce, które tak jak ja są z niego bardzo zadowolone. Plusem jest również opakowanie z pompką, które zapewnia komfort i higienę. 

Podsumowując: Jeśli szukasz lekkiego podkładu na co dzień, który będzie "dobrze leżał" to polecam True Match od L'Oreal! 
MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.