Moje podsumowanie roku 2015 i najważniejsze plany na 2016 rok.

09:15
Witajcie! Jak tam po sylwestrze? Było szaleństwo? U nas była mega impreza w Energy2000. Po kilku latach spędzonych w domu czy na balach karnawałowych takie wyjście było mi bardzo potrzebne. Przeszalałam całą noc... Teraz przyszła pora na podsumowanie minionego roku. 

Styczeń zdecydowanie zaznaczony został na niebiesko, chociaż tego koloru nie lubię na paznokciach wygląda bardzo korzystnie. Moim najlepszym zakupem w styczniu była futerkowa kamizelka, która okazała się bardzo uniwersalna oraz moja pierwsza szminka MAC która tylko nakręciła mnie bardziej. W styczniu miałam również okazję testowania kosmetyków od The Secret Soap Store.


W lutym mieliśmy okazję podziwiać jedno z najładniejszych pudełeczek Shinybox, które na długo zapadło mi w pamięć. W dalszym ciągu delektowałam się kosmetykami od The Secret Soap Store. Zakupiłam najlepsze buty w życiu, które są okropnie wygodne i pasują do wielu stylizacji.


W marcu pojawiła się pierwsza w tym roku stylizacja z moją ulubioną kamizelką. Shinybox zapłonął ogniem, a ja odwiedziałam urocze miejsce jakim jest Zapach Domu. Właśnie wtedy rozpoczęła się moja przygoda z Kringle Candle.


Kwiecień plecień, bo przeplata... na blogu pojawiają się stylizacje modowe jak i paznokciowe. Zwłaszcza moje ulubione kropeczki i stylizacja z musztardowymi spodniami. 


Maj to moje urodziny, oraz wesele mojej przyjaciółki. Na blogu pojawiła się stylizacja związana z tą okazją. Właśnie wtedy pojawia się w ogrodzie najwięcej kolorów, które pojawiły się również na blogu.


Czerwiec był  cudowny, dzięki zapachowi Si oraz pięknej bransoletce, którą otrzymałam od perfumerii Douglas. Shinybox w tym miesiącu ukazał się pod hasłem Kobiecy Szyk, który wcale nie powalał zawartością. Pojawiła się również recenzja mojej ulubionej serii 3 kroków od Clinique.


W lipcu Shinybox zachęcał by powiedzieć TAK! Nie wiem co to hasło miało wspólnego z zawartością... Nabyłam też swoje wymarzone okulary Guess.


Sierpień był cudowny, upalny i naprawdę przyjemny. Pojawiła się jedna z moich ulubionych stylizacji w tym roku, która sprawdziła się w upalne dni w pracy. Zostałam zaproszona na testowanie zabiegu L'Oreal do Studia Urody Bohema, dzięki niemu moje włosy odzyskały blask. W tym miesiącu pojawiło się kolejne ładne pudełko Shinybox, które przywołuje wakacyjne wspomnienia.


Wrzesień to ostatnie pożegnanie lata, które wytrzymało wyjątkowo długo. Na blogu pojawiła się seria moich ulubionych kosmetyków marek Clinique oraz The Body Shop


W październiku się ochłodziło, więc rozpoczął się sezon na woski Yankee Candle. Miałam również okazję współpracować z Happiness Boutique, otrzymałam w ramach tej współpracy piękny naszyjnik.


Listopad to miesiąc kosmetycznych recenzji. Kosmetyki kolorystycznie dopasowane do panującej aury. 


Największe zmiany były w grudniu, kiedy zdecydowałam się ściąć włosy. Rozpoczęłam tym samym nowe życie. 


 W tym Nowym 2016 Roku zdobędę magistra, skończę podyplomówkę i wyjdę za mąż. To są ustalone kwestie, resztę czas pokażę. A Wy macie jakieś plany czy postanowienia na ten rozpoczynający się 2016 rok? 

MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.