Miętowy wtorek z Pierre Rene

Za oknem mamy wiosnę, lub przynajmniej tak się wydaje jak wyglądamy przez okno. Z wiosną od razu kojarzy mi się kolor miętowy, a z miętowym - wtorek. Stąd ten wpis pojawia się dzisiaj, a nie w środę czy poniedziałek :) 

Ja wtorek spędzam z miętowym lakierem od Pierre Rene 264 *DELICATE DEDICATE*. Zamieniłam się kolorami na spotkaniu blogerek i nie żałuję. Kolor uwielbiam - miętowych lakierów mam już z pięć, ale wiadomo każdy odcień jest inny.


Konsystencja/wygląd/pędzelek: Lakier zamknięty jest w prostokątnej buteleczce o podstawie rombu - ot taki kopnięty :)   Lubię tą ich inność. Pędzelek skrojony na miarę, duży i wygodny. Jeśli chodzi o konsystencje jest wodnista. Bałam się, że lakier zostawi smugi, ale po wyschnięciu stworzył gładką, jednolitą powłokę.

Krycie/trwałość/zmywanie: Lakier idealnie kryje po dwóch warstwach. Nakładając kolejne warstwy nie odznaczają się one od siebie - lakier jak by się zlewał. Pierwsze uszkodzenia pojawiły się po 3 dniach w postaci wytartych końców. Dla mnie to wystarczająca trwałość, ponieważ zmieniam kolor na paznokciach dość często. Zmywanie szybkie, bez zabarwienia płytki i skórek.







Dla mnie to idealny kolor na wiosnę/lato do zwiewnych, lekkich i jasnych ubrań. Mięta jest nieśmiertelna i nigdy nie wychodzi z mody. Zdecydowanie polecam!
MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.