Natura Siberica pasta do zębów Perła Syberii

Witajcie! Jakiś czas temu nabyłam sporo kosmetyków rosyjskich, po ich sprawdzeniu przyszła pora by lepiej je Wam przedstawić. Najbardziej ciekawiła mnie pasta do zębów Perła Syberii od Natura Siberica, która ma nadawać śnieżną biel - dlatego poszła na pierwszy ogień. Nigdy nie byłam przekonana do tego typu past, ale musiałam je w końcu sprawdzić na własnych zębach...


Informacja producenta, którą znajdziemy na opakowaniu brzmi całkiem zachęcająco. Przyznam się, że pijąc na co dzień duże ilości kawy liczyłam na cuda związane z wybieleniem moich zębów. Czytając opis mamy wręcz wrażenie, że to pasta idealna...

Cena: ok.19zł za 100ml jednak pasta jest wydajna i wystarcza na długo.


Opakowanie: Tradycyjnie tekturowe opakowanie, wewnątrz którego skryła się tubka z pastą. Skromne, przejrzyste i ma to coś. Uwielbiam ich logo i całą oprawę. Tubka zamykana na "klik" dobrze trzyma, ale nie sprawia trudności w otwieraniu. Tubka jest miękka i z łatwością wyciska się pastę.


 Konsystencja/Zapach/Smak: Pasta jest gęsta i po wyciśnięciu przypomina trochę krem do rąk. Zapach jest delikatny, ziołowy i mi osobiście przypadł do gustu. Pasta jest delikatna i przyjemna w smaku, nie szczypie i nie atakuje agresywnie naszej jamy ustnej, a przy tym dobrze czyści. Myślę, że wiecie o czym mówię.



Właściwości myjące/efekt: Pierwszy raz nałożyłam sporo pasty, nie wiedziałam, że tak dobrze się pieni i za chwilę będę miała pełne usta piany. Dzięki intensywnej pianie nie musimy nakładać dużo pasty i wystarcza na naprawdę bardzo długi czas. Ja efekt zobaczyłam już po pierwszym szczotkowaniu. Zęby straciły osad, którego nie była w stanie usunąć tradycyjna pasta. 

Podsumowanie: Jeśli nie lubicie tradycyjnych, mocno miętowych past, które czasem aż szczypią ta pasta będzie dla Was idealna. Dobrze usuwa osad, jest naturalna, efekt od pierwszego szczotkowania. Moim zdaniem to świetna pasta, która na pewno zagości u mnie na dłużej.

MODJUS. ALL RIGHTS RESERVED. Obsługiwane przez usługę Blogger.