A'PIEU MILK ONE-PACK - MLECZNE MASKI W PŁACHCIE | PURE MILK, COCONUT, GREEN TEA, BANANA, CHOCOLATE, STRAWBERRY

Maski w płachcie są idealne dla osób lubiących się relaksować. Są szybkie, wygodne i łatwe w użyciu. A kiedy jeszcze mają ciekawe opakowani...

Maski w płachcie są idealne dla osób lubiących się relaksować. Są szybkie, wygodne i łatwe w użyciu. A kiedy jeszcze mają ciekawe opakowanie wprost nie mogę się im oprzeć. Tak właśnie trafiły w moje ręce produkty azjatyckiej marki A'Pieu, które zdecydowanie przyciągają uwagę swoim oryginalnym designem. Kiedy wybrałam się na zakupy w planie miałam zakup zupełnie innych produktów, ale te maski wyglądały tak interesująco, że od razu wzięłam wszystkie dostępne wersje. Opakowania w formie uroczych "kartoników mleka" wręcz sprawiają wrażenie, że są trójwymiarowe. Do tego są tak smacznie kolorowe... 

mleczne maseczki w płachcie apieu

Cała mleczna kolekcja składa się z 7 wariantów kolorystycznych (zapachowych), wśród nich znajdują się:

  • Mleko - maska nawilżająca,
  • Banan - maska odżywcza,
  • Truskawka - maska rozjaśniająca,
  • Czekolada - maska wygładzająca,
  • Kokos - maska nawilżająca
  • Zielona herbata - maska kojąca,
  • Kawa - maska ujędrniająca (jedyna wersja, która była niedostępna podczas moich zakupów, szkoda bo bardzo lubię kawę)

Maseczki zostały stworzone na bazie mleka i ekstraktów roślinnych. Proteiny zawarte w mleku mają nawilżyć, odżywić i wygładzić naszą skórę, przywracając jej równowagę płaszcza lipidowego. Dodatkowe naturalne ekstrakty sprawiają, że możemy dobrać maseczkę do potrzeb naszej skóry.
Niewątpliwie jest to jedna z "wygodniejszych" masek w płachcie jakie miałam do tej pory. Bawełniana płachta jest średniej grubości, jest mocno nasączona i dobrze wykrojona, dzięki czemu nawet na mojej małej twarzy "dobrze leży". Esencji jest tak dużo, że spokojnie wystarczy by zaaplikować ją na dekolt. Dla sprawdzenia trzymałam maskę dłużej niż zaleca producent (15-20 min) i trzyma się dobrze, praktycznie aż do wyschnięcia. 

Mleko

Jest to maseczka nawilżająca przecznaczona do pielęgnacji skóry suchej, pozbawionej blasku. Pachnie najdelikatniej ze wszystkich wersji. Jej działanie jest również delikatne, a nawilżenie i ulga dla skóry odczuwalna niemal natychmiast. Jeśli więc szukasz typowej maski nawilżającej to ta będzie najlepsza z nich. Podczas noszenia maski, jak i pozdjęciu nie odczuwałam żadnych niepokojących objawów w postaci zaczerwienienia czy pieczenia. Maska nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy, dobrze się wchłania i nie wymaga spłukiwania. Skóra po użyciu staje się bardziej elastyczna i gładka.


Czekolada

Jest to maska wygładzająca do pielęgnacji skóry dojrzałej. Pachnie delikatnie jak by mieszanka kokosu, czekolady i migdałów. W przypadku tej maski nie odczułam takiego super efektu nawilżenia jak u poprzedniczki, pomimo tego, że esencja wręcz kapała z płachty. Podczas stosowania czułam lekkie mrowienie czy nawet pieczenie. Po zdjęciu maski wszystko wróciło do normy, a skóra była pełna blasku i jak by pobudzona do życia. 

mleczne maseczki w płachcie apieu

Zielona herbata

Jak pewnie się domyślacie jest to maseczka kojąca do pielęgnacji skóry wrażliwej. Tak jak pozostałe wersje pachnie dlikatnie, a zapach przypomina herbatę. Z pewnością jest to maseczka, która przynosi ukojnenie i odprężenie - jej zapach zdecydowanie pomaga się zrelaksować. Skóra po użyciu jest nawilżona, gładka i promienna. 

mleczne maseczki w płachcie apieu











Truskawka

Truskawkowa maseczka rozjaśnia matową skórę. Zdecdydowanie jest to coś dla mojej ziemistej i zmęczonej cery. Maska pachnie delikatnie truskawkowo, można powiedzieć, że przypomina jogurt. Jej użycie jest komfortowe, a zawartość ekstraktu z perły pozytywnie wpływa na koloryt skóry i jej promienny wygląd. Po jej zastosowaniu moja skóra czuła się dobrze i naprawdę dobrze wyglądała. Stała się bardziej rozświetlona i nabrała blasku, którego teraz zimą zdecydowanie jej brakuje. Stała się nawilżona i napięta. Maska nie pozostawia nieprzyjemnej, lepkiej warstwy, a esencja dobrze się wchłania.

mleczne maseczki w płachcie apieu


Banan


Rozświetlająco-odżywcza maseczka dla skóry pozbawionej blasku. Ekstrakt z banana rewitalizuje oraz nawilża matową skórę. Mleczko pszczele łagodzi podrażnienia. Maska pachnie cudownie bananowo i jest to moja ulubiona maseczka spośród całej serii. Dobrze nawilża i wygładza, a także regneruje zmęczoną skórę. Moja matowa i ziemista cera zdecydowanie potrzebuje takich energetycznych maseczek. Buzia po użyciu stała się miękka, sprężysta i wygładzona. Esencja wchłonęła się całkowicie, nie pozostawiając tłustej warstwy.

mleczne maseczki w płachcie apieu












Kokos

Nawilżająca maseczka z kokosem polecana jest do pielęgnacji skóry suchej. Jest to chyba moje największe rozczarowanie, liczyłam, że maska będzie mega pachnieć kokosem, który uwielbiam pod każdą postacią, a tu zonk mamy zapach bardzo delikatny i jak się dobrze zaciągniemy to może przypomina on kokos. Po za tym nie jest tak dobrym nawilżaczem jak wersja mleczna. Maseczka dobrze nawilża, a efekty widoczne są gołym okiem od razu po jej zdjęciu, w postaci gładkiej, nawilżonej i świeżej skóry.

mleczne maseczki w płachcie apieu


Jeżeli chodzi o składy to są niemal identyczne i w zasadzie różnią się zawartością ekstraktów roślinnych. Poniżej prezentuje Wam dwa przykładowe:

Truskawkowa skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Mineral Oil, PEG-40 Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sorbitan Sesquioleate, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extract, Milk Extract, Pearl Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Nelumbo Nucifera Callus Culture Extract, 1,2-Hexanediol, Sodium Hyaluronate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Carbomer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Fragrance

Czekoladowa skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Mineral Oil, PEG-40 Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sorbitan Sesquioleate, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Milk Extract, Prunus Mume Fruit Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Nelumbo Nucifera Callus Culture Extract, 1,2-Hexanediol, Sodium Hyaluronate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Carbomer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Fragrance

mleczne maseczki w płachcie apieu

Podsumowując:

Wszystkie maseczki wyglądają świetnie. Do tego pachną bardzo delikatnie co niewątpliwie jest plusem - bardzo nie lubię intensywnych zapachów, które po dłuższym czasie męczą mnie. Płat jest dobrze wykrojony i baardzo dobrze nasączony, a esencji wystarczy spokojnie by zaaplikować ją sobie na szyję, dekolt czy dłonie. Podczas stosowania maseczka przylega idealnie do twarzy, nie wymaga poprawek nawet podczas wykonywania różnych domowych czynności. Przy niektórych maseczkach pojawiło się delikatne mrowienie, na szczęście znikało bezpowrotnie. Nie działo się nic niepokojącego z moją skórą, nie zauważyłam żadnych nowych niedoskonałości. Natomiast poprawił się stan nawilżenia, a skóra stała się bardziej elastyczna, promienna i rozświetlona. Moim ulubiecem jest wersja bananowa. Jednak według mnie maseczki nie różnią się między sobą jakoś super i tak naprawdę głównym kryterium wyboru był zapach. Spokojnie mogę Wam je polecić, zwłaszcza jeżeli traficie na promocje, bo można je kupić już za 7 zł.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

0 komentarze. Obserwujesz? Poinformuj mnie o tym.

Witaj na moim blogu. Jest mi bardzo miło, że mogę Cie tutaj gościć. Jeśli mój blog Ci się podoba dodaj mnie do obserwowanych. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.